Dlaczego układ mieszkania zarabia albo traci pieniądze -nawet jeśli w nim mieszkasz?

Większość osób myśli o układzie mieszkania w kategoriach wygody. Czy będzie gdzie przejść, czy zmieści się kanapa, czy kuchnia będzie „praktyczna”. To oczywiście ważne. Ale z perspektywy inwestorskiej układ to coś znacznie więcej. Układ mieszkania zawsze zarabia albo traci pieniądze nawet wtedy, gdy w nim mieszkasz.

Zanim zaczęłam projektować zawodowo, przez lata inwestowałam w mieszkania. I bardzo szybko zobaczyłam jedną zależność: dwa mieszkania o tym samym metrażu, w tej samej lokalizacji i o podobnym standardzie potrafią mieć zupełnie inną wartość tylko dlatego, że mają inny układ.

Dobry układ potrafi „powiększyć” mieszkanie bez zmiany metrażu. Daje więcej funkcji, więcej światła, więcej możliwości. Zły układ robi odwrotnie – zabiera przestrzeń, wprowadza chaos, ogranicza życie.

Układ zarabia, kiedy przestrzeń jest wykorzystana logicznie. Gdy komunikacja jest naturalna, gdy nie ma martwych stref, gdy pomieszczenia mają właściwe proporcje, gdy światło pracuje dla wnętrza, a nie przeciwko niemu. Takie mieszkanie jest wygodne, łatwiejsze do sprzedaży, łatwiejsze do wynajęcia i zwyczajnie bardziej wartościowe.

Układ traci pieniądze, kiedy metry „uciekają”. Zbyt długie korytarze, niewłaściwe proporcje pomieszczeń, źle ustawione funkcje, brak miejsca na przechowywanie – to rzeczy, które obniżają realną wartość mieszkania, nawet jeśli na papierze metraż się zgadza.

W praktyce wygląda to bardzo konkretnie. Źle zaplanowany układ oznacza często dodatkowe koszty przeróbek, kompromisy funkcjonalne albo życie w przestrzeni, która męczy. Czasem oznacza też niższą cenę sprzedaży albo trudniejszy wynajem. Układ to nie estetyka, to ekonomia przestrzeni.

Co ważne, układ pracuje także wtedy, gdy nie planujesz sprzedaży. Dobrze zaprojektowana przestrzeń zużywa się wolniej, nie wymaga ciągłych zmian, nie generuje frustracji, nie zmusza do „ratowania” błędów kolejnymi wydatkami. Z czasem okazuje się, że najwięcej kosztuje nie remont, tylko brak przemyślenia na początku.

Z mojego doświadczenia wynika, że najwięcej pieniędzy nie zarabia metraż. Zarabia logika układu. Bo dobre mieszkanie to nie to, które ma więcej metrów. To to, które ma sens.

Podobne wpisy